Autor: Karolina Liszka
Kategoria: Transformacja cyfrowa
Rok 2025 był dla nas czasem pełnym wniosków i refleksji o tym, jak sztuczna inteligencja wpływa na organizacje, a także o tym, jak organizacje próbują zaadaptować się do nowej rzeczywistości z nią związaną. To był pierwszy pełny rok działalności AI for People, który pokazał nam, że wdrożenie AI to przede wszystkim kwestia głębokich zmian kulturowych, organizacyjnych i mentalnych. Nasze obserwacje pokazują, że sztuczna inteligencja jest w organizacjach obecna, ale jej rzeczywiste wdrożenie i wykorzystanie wymaga jeszcze wiele pracy.
Wielu pracowników korzysta z AI na co dzień, choć często w sposób, który przypomina Shadow AI. Większość z tych działań odbywa się bez koordynacji czy jasno określonych zasad, co prowadzi do rozproszonego i nieuporządkowanego podejścia do technologii. Rola pracowników, którzy są Liderami AI nadal jest trudna. Z jednej strony mierzą się z brakiem wsparcia zarządu, z drugiej oporem współpracowników. A rozwiązania, które są przez nich wypracowane, rzadko mają wpływ na całą firmę.
Z perspektywy organizacyjnej, kompetencje rosną szybciej niż zdolności organizacji do ich absorpcji. Ludzie są w stanie wdrażać AI w swoich codziennych zadaniach, ale firmy nie nadążają z tworzeniem odpowiednich procesów czy struktury, by te działania miały szerszy, organizacyjny sens. Z tego wynika, że dla wielu organizacji AI pozostaje czymś na uboczu, raczej dodatkiem niż systemową zmianą.
Wielu liderów wciąż wierzy, że zakup odpowiednich narzędzi AI lub implementacja rozwiązań typu „Copilot” wystarczy, by dokonała się transformacja. W rzeczywistości jest to błędne myślenie. Technologia sama w sobie nie przyniesie trwałej zmiany – aby AI naprawdę zmieniło sposób pracy organizacji, potrzebujemy zaangażowania ludzi, zmiany kultury organizacyjnej i przemyślenia procesów. Transformacja nie jest procesem jednorazowym ani nie polega wyłącznie na wdrożeniu narzędzi.
W Polsce wciąż widać ogromny rozdźwięk między tym, co publicznie się mówi o transformacji cyfrowej, a tym, jak wygląda rzeczywista gotowość organizacji do jej wdrożenia. Firmy często próbują „przeskoczyć” trudny proces zmiany, licząc na szybkie rezultaty. Tymczasem praca z ludźmi, zmiana mentalności i przygotowanie procesów są kluczowe, by technologia rzeczywiście miała szansę wpłynąć na długofalową transformację.
Jednym z tematów, który w ostatnich miesiącach pojawił się szeroko, jest Agentic AI – pojęcie, które w teorii sugeruje, że maszyny staną się w pełni autonomicznymi agentami, wykonującymi pracę bez naszego udziału. W rzeczywistości jednak technologia ta wciąż jest w fazie eksperymentów, a wdrożenia “agentów” to najczęściej systemy do automatyzacji z udziałem LLM, działające w ściśle określonych ramach.
Choć temat autonomicznych agentów AI jest ekscytujący, w rzeczywistości musimy być świadomi, że technologia ta jest jeszcze daleka od pełnej autonomii, a jej praktyczne zastosowanie w organizacjach na razie jest ograniczone do zautomatyzowanych workflowów i procesów. Możemy spodziewać się, że prawdziwa transformacja związana z agentami AI nastąpi, ale nie będzie to proces natychmiastowy – z pewnością będzie wymagał jeszcze wielu lat pracy nad algorytmami, jak i strukturą organizacyjną, która pozwoli na ich efektywne wdrożenie.
Rok 2025 to czas, w którym temat suwerenności technologicznej zyskuje na znaczeniu. Zmiany w geopolityce, rosnące napięcia w stosunkach międzynarodowych oraz potrzeba większej kontroli nad danymi powodują, że coraz więcej firm i organizacji zaczyna myśleć o lokalnych rozwiązaniach technologicznych. W Polsce widzimy rosnącą liczbę inicjatyw związanych z budową lokalnych centrów obliczeniowych oraz rozwojem własnych systemów AI.
Firmy, które do tej pory polegały na międzynarodowych dostawcach, teraz zaczynają dostrzegać wartość w posiadaniu technologii na wyłączność, a także w budowaniu własnych zasobów, które będą bardziej odporne na globalne zmiany i ryzyka. Kontrola nad danymi staje się kluczową wartością strategiczną, która w przyszłości będzie miała coraz większe znaczenie.
AI może przyspieszać procesy i pozwalać na większą efektywność, ale nie jest rozwiązaniem dla wszystkich problemów organizacyjnych. To, co zauważamy, to fakt, że AI może jednocześnie wzmacniać dobre procesy, ale także powielać błędy i obnażać słabe punkty firmy. W związku z tym, najważniejsze jest, by przed wdrożeniem AI, organizacje miały uporządkowane procesy.
Często bywa, że przed wdrożeniem AI, warto przeanalizować istniejące procesy, a dopiero potem wprowadzać zmiany. Bywa też tak, że firma, która pochopnie zakupiła i wdrożyła system AI, zmuszona jest do weryfikacji swojej decyzji. Wówczas najrozsądniejszą decyzją jest zrobienie kroku wstecz. A to nigdy nie jest łatwe i wymaga dużej dojrzałości organizacyjnej.
Jednym z najtrudniejszych wyzwań związanych z wdrażaniem AI w organizacjach jest zmiana mentalności. W wielu firmach nadal panuje przekonanie, że edukacja to koszt, a nie inwestycja w przyszłość organizacji. Problemem jest brak długofalowej wizji rozwoju kompetencji. Wiele organizacji traktuje edukację w zakresie AI jako szybkie kursy czy szkolenia, które mają dać szybki wzrost produktywności, zamiast inwestować w głębokie zrozumienie, jak AI może być wykorzystywana w danym kontekście.
Zmiana mentalności jest niezbędna, by skutecznie wdrażać AI. Organizacje, które stawiają na edukację i inwestują w rozwój swoich pracowników, mają większą szansę na stworzenie trwałej zmiany.
Rok 2025 nauczył nas, że wdrażanie AI w organizacjach to proces, który wymaga nie tylko technologii, ale także zmiany sposobu myślenia, kultury organizacyjnej i zarządzania. Transformacja z AI to ewolucja zarówno techniczna, jak i mentalna. Firmy, które to rozumieją, mają szansę, by wykorzystać AI nie jako modne narzędzie, ale jako realne wsparcie rozwoju.
Choć widać coraz większe zaangażowanie, wciąż mierzymy się z powtarzającymi się barierami: brakiem strategii, chęcią „chodzenia na skróty” czy traktowaniem AI jak kolejnego projektu IT. Zdarza się też, że dobre pomysły grzęzną w strukturach, a wdrożenia kończą się frustracją zamiast zmianą.
W ostatnich miesiącach zaczęliśmy też dostrzegać wyraźną zmianę nastrojów. Hype wokół genAI ustępuje miejsca bardziej świadomemu i realistycznemu podejściu. Zamiast szybkich wdrożeń pojawiają się pytania o cel, wartość i bezpieczeństwo.
Jeśli ta tendencja się utrzyma, możemy być świadkami prawdziwej zmiany mentalności – od fascynacji technologią do odpowiedzialności za jej mądre, trwałe i etyczne wykorzystanie.
Aby zapewnić najlepsze doświadczenia, używamy technologii takich jak pliki cookie do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Wyrażenie zgody na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak sposób przeglądania strony lub unikalne identyfikatory użytkownika. Brak zgody lub jej wycofanie może negatywnie wpłynąć na niektóre funkcje i działanie strony.
